Nie śpię, bo słucham „Bejbo”

ZETENWUPE „Bejbo” to jedna z tych płyt, które sprawiają, że ciężko wcisnąć STOP w odtwarzaczu. Podczas pierwszego odsłuchu takich albumów zapominam o wszystkich przyziemnych sprawach i zanurzam się w muzykę. W tym wypadku Wam też polecam pakiet: fotel, six pack i płyta z rapem.

Ze wstydem przyznaję, że do niedawna nie wierzyłem w ZETENWUPE

Alkopoligamia to od dłuższego czasu moja ulubiona wytwórnia. Zawsze uważałem Mesa za genialnego rapera. Kubę Knapa polubiłem od pierwszych usłyszanych linijek. Nie wiem dlaczego, ale do niedawna zupełnie lekceważyłem duet M.A.D.A. i Hade aka Kaietanovich, czyli ZETENWUPE. Nigdy nie byłem na ich koncercie. Nigdy nie słuchałem ich kawałków, chyba że przypadkowo trafiłem na jakieś featuringi, więc na dobrą sprawę nie poznałem ich twórczości. Wydawało mi się, że ZETENWUPE to zwykli przeciętniacy, którzy nie robią poruty, ale zawsze będą znacznie odstawali poziomem od innych członków Alkopoligamii. Myliłem się.

Dzięki „Bejbo” ZETENWUPE wbiło się w pierwszą ligę

Może i byłem sceptycznie nastawiony do ZETENWUPE, ale tylko do momentu zanim usłyszałem pierwsze single promujące „Bejbo”. Właściwie już sama lista producentów rozbudziła moje nadzieje. Myślałem sobie, że nawet jeśli zawiodą raperzy, to chociaż podkłady będą kozackie. Wiedziałem, że tacy producenci jak Wrotas, Bez Struktury, R.A.U. i Bonny Larmes gwarantują najwyższą jakość brzmienia.

Nie sądziłem, że cała płyta siądzie mi na tyle, żeby zapętlać ją całymi dniami i jarać się jak małe dziecko. „Bejbo” to dla mnie największe zaskoczenie i jednocześnie jedna z najlepszych płyt, jakie wyszły w tym roku.

Tekstowo dominuje tematyka melanżowa i relacje damsko-męskie. Tylko pozornie to oklepane tematy, bo na płycie wszystko zostało podane w bardzo świeży sposób. Dopracowana nawijka obu panów i świetna warstwa muzyczna sprawiają, że otrzymujemy album kompletny.

ZETENWUPE „Bejbo” to niesamowicie równy album

Zawsze twierdziłem, że płyta ma szansę stać się ponadczasową, jeśli nadaje się do słuchania w całości. Nie wiem, czy „Bejbo” zainteresuje większe grono słuchaczy, za to wiem, że ten album nie ma słabych momentów.

Przez długi czas nie mogłem się przekonać do ZETENWUPE, ale kiedy już się przekonałem do tej grupy to gorąco ją polecam. Album „Bejbo” pokazał mi, że M.A.D.A. i Kaietanovich to obecnie najlepszy rapowy duet w Polsce. Życzę dalszych sukcesów!

Sprawdźcie koniecznie oficjalny odsłuch ZETENWUPE „Bejbo” na kanale Alkopoligamii:


 


Spodobał Ci się ten wpis?

Zapisz się na newsletter i otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach prosto na swój adres e-mail. Maksymalnie jedna wiadomość w tygodniu.


Newsletter templates by FreshMail


Zobacz inne wpisy:
  • Pierwszy akapit jest niczym wyjety z mojej glowy. Więcej nie czytam, żeby na nic sie nie nastawiać i dzisiaj po pracy odpalam Bejbo :)