Subkultura hip-hop się rozmywa. To naturalna kolej rzeczy

Zamykanie kogoś pod kloszem z napisem „subkultura hip-hop” nie ma dzisiaj żadnego sensu. Już dawno zatarły się granice określające przynależność do tej subkultury.

Hip-hop to młody gatunek muzyczny. Gdzie mu tam do muzyki klasycznej, jazzu czy nawet rocka.

Choć hip-hop w Polsce dopiero raczkuje, a swój start miał dopiero w latach 90-tych, to od początku istniały dość rygorystyczne zasady przynależności do subkultury hip-hop.

Subkultura hip-hop w początkowym okresie to było wielkie halo

W Polsce za wszystkim stały różne wyświechtane slogany, deklaracje o niesprzedajności i inne bezsensowne reguły. Wszystko bez pokrycia w rzeczywistości, puste i sztuczne. Z dzisiejszej perspektywy można to rozbić o kant dupy. Czas brutalnie zweryfikował perfidne ściemy, które polscy raperzy puścili w bloki.

Raperzy i słuchacze hip-hopu od początku wyróżniali się luźnym ubiorem. Obowiązkowymi elementami garderoby były duże bluzy z kapturem, nisko opuszczone spodnie, sportowe buty i czapki z daszkiem.

Początkowo nie było podziałów wewnątrz środowiska hip-hopowego. Wszystkich łączyła zajawka na rap i poczucie odrębności. Jednocześnie były to czasy spontanicznych freestyle’owych sesji, a także dużej aktywności grafficiarzy i tancerzy breakdance. Sielanka trwała w najlepsze przez kilka lat, ale…

Każda subkultura zmienia się i ewoluuje – to naturalny proces

Niestety środowisko hip-hopowe jest bardzo hermetyczne i niechętnie podchodzi do wszelkich zmian.

Wielu matołków nie potrafi zrozumieć, że subkultury nie można stworzyć i zachować na stałe w niezmienionej postaci. Ona tworzy się sama i na bieżąco ewoluuje.

To zupełnie normalne, że hip-hopu zaczęli słuchać ludzie z różnych środowisk. Sam nigdy nie miałem na sobie lenarów ani czapki z prostym daszkiem. Do tego dochodzą coraz młodsi słuchacze, którzy nie pamiętają, jak to było w dawnych czasach.

Rozmywania się subkultury hip-hop nie da się zatrzymać. I bardzo dobrze

Nie powinno Cię dziwić, że subkultury hip-hop nie da się zainstalować raz na zawsze. Nie przejmuj się twardymi głowami i ich pieprzeniem o zasadach. Te wszystkie bzdury nie mają żadnego znaczenia. Można jednocześnie słuchać rapu, popu, jazzu, rocka i chodzić w swetrze, bo niby dlaczego nie?

Subkultura hip-hop już dawno otworzyła się na zmiany i różnorodność. Mnie tylko dziwi, że niektórzy nie zdążyli się zorientować. Pyk, to tylko muzyka.


 


Spodobał Ci się ten wpis?

Zapisz się na newsletter i otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach prosto na swój adres e-mail. Maksymalnie jedna wiadomość w tygodniu.


Newsletter templates by FreshMail


Zobacz inne wpisy: