Rap zajawka jest jak epidemia eboli

Rap zajawka jest zupełnie inna niż zajawki na inne gatunki muzyczne, począwszy od muzyki klasycznej, a skończywszy na wszystkich odmianach muzyki klubowej.

Popularność hip-hopu rośnie w zastraszającym tempie. Mogę porównać to do tempa, w jakim rozprzestrzenia się epidemia eboli czy jakaś inna zaraza.

Słuchamy rapu dla wykonawców z krwi i kości, mających charyzmę i wyrazistą osobowość – takich, którzy w świecie muzyki potrafią dopiąć swego, ludzi wierzących, że urodzili się po to, aby rapować, nagrywać płyty i grać koncerty.

Dlaczego rap zajawka zaraża ludzi z taką łatwością jak epidemia eboli?

Słuchaczem hip-hopu może zostać właściwie każdy, nawet osoba niemająca żadnej styczności z życiem w dużym mieście, ale żyjąca muzyką. Mogą to być osoby szukające muzyki, w której zwrotki i refreny zawierają coś więcej niż różne kombinacje ze słowem „love”.

Rap zajawka może dopaść również tych, którzy są otwarci na różne gatunki muzyczne, a jednak ze względu na stereotypy dość długo przejawiali niechęć akurat do hip-hopu. Być może Ty pokochałeś rap już po przesłuchaniu pierwszego dobrego utworu – niestety innym zajmuje to trochę dłużej.

Bez względu na to, dlaczego niektórzy jeszcze nie przekonali się do wartości hip-hopu, ta epidemia może ich dopaść wszędzie – wirus eboli też wydostał się z Afryki Zachodniej. Hip-hop opanował OLiS i YouTube, więc ludzie coraz częściej będą mieli z nim styczność.

Rap zajawka dopiero dopadnie prawdziwe tłumy słuchaczy

Realia rynku muzycznego się zmieniły. Dzisiaj każdy może słuchać dowolnie wybranej muzyki niezależnie od tego, gdzie się znajduje. Radio i telewizja, które kiedyś decydowały, czego słuchamy w danym momencie, od wielu lat tracą na rzecz Internetu.

Dawniej cierpliwie czekałem, aż w mediach poleci mój ulubiony utwór, a obecnie mogę mieć do niego dostęp w każdym miejscu i w każdej chwili. Kiedyś przejmowałem się tym, że w telewizji grają zbyt mało hip-hopu, a dzisiaj cieszę się, że hip-hop zawładnął Internetem.

Chyba nie muszę Ci tłumaczyć, jak bardzo hip-hop rozprzestrzeni się w ciągu 5, 10 albo 20 lat. Wystarczy, że pierwsze pokolenie wychowane na polskim rapie zdąży odchować swoje dzieci. Rap zajawka po raz pierwszy zawładnie jednocześnie dwoma pokoleniami Polaków.

Hip-hop stanie się rock’n’rollem XXI wieku. Tak to widzę.


 


Spodobał Ci się ten wpis?

Zapisz się na newsletter i otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach prosto na swój adres e-mail. Maksymalnie jedna wiadomość w tygodniu.


Newsletter templates by FreshMail


Zobacz inne wpisy: