Rap z przekazem – mam tego dość

Hip-hopu z przekazem mieliśmy już zbyt wiele. Jest niedzisiejszy i totalnie mi się znudził.

Raper nie powinien być Twoim autorytetem. Musisz żyć swoim własnym życiem. Rap z przekazem nie powinien mieć na Ciebie żadnego wpływu.

Pomyśl nad tym. Czy nie za mocno utożsamiasz się z prawdami życiowymi swoich rapowych idoli? Raperzy po prostu nagrywają o tym, co ich spotyka na co dzień. Nie powinieneś traktować ich jak mentorów życiowych. Myślisz, że posiedli jakąś tajemną wiedzę, która nie jest dostępna dla Ciebie? Nie. To tacy sami ludzie jak Ty.

Na szczęście wielu raperów nawet nie aspiruje do miana Twojego przewodnika życiowego. Po prostu nagrywają szczere teksty o tym, co myślą i w połączeniu z bitem często wychodzi z tego świetny utwór. Taki rap jest w porządku. Problem tkwi w Twoim podejściu i traktowaniu tego jako rap z przekazem.

Oceniając hip-hopowe kawałki zamień słowo „przekaz” na słowo „treść”. To robi olbrzymią różnicę.

Dobry hip-hop musi mieć świetną treść. Bez tego nawet najbardziej wartościowy przekaz jest zupełnie nieistotny. Rap z przekazem i nieskładna treść? Nikt nie będzie katował się marną muzyką tylko dlatego, że gdzieś między wersami odnalazł cenne mądrości życiowe.

W temat tego wpisu świetnie wpisują się słowa gościnnej zwrotki VNM-a w numerze „Dość” z albumu Buczera pt. „uTRAPiony”.

Przekaz? Dość! Czemu takim to okiełznać ciężko?
W rapsach chcieliby instrukcję do życia i przez to często mylą przekaz z treścią.


Przekazu z serii „jak żyć?” powinieneś szukać w książkach, nie w rapie. Nie istnieje problem, który możesz mieć, a którego już ktoś wcześniej nie rozwiązał i nie napisał o tym książki. Hip-hop to tylko gatunek muzyczny. Traktuj go jak rozrywkę. Jedyny przekaz, jaki ma rację bytu w hip-hopie to ten pieniężny.
 


Spodobał Ci się ten wpis?

Zapisz się na newsletter i otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach prosto na swój adres e-mail. Maksymalnie jedna wiadomość w tygodniu.


Newsletter templates by FreshMail


Zobacz inne wpisy:
  • Nie do końca podoba mi się konkluzja. Czemu szukać odpowiedzi na pytanie „jak żyć?” w książkach, a nie w rapie. Zdecydowanie bliżej jest mi do myślenia, które nie sprzeciwia się wrzucaniu do utworów tego mitycznego przekazu, ale jednocześnie chcę czynienia tego z sensem. Żeby nie mylić przekazu z treścią, jak słusznie zacytowałeś ;)

    • Książki dlatego, że jeśli szukam rozwiązania problemu z jakiejkolwiek dziedziny życia, to zawsze znajduję wartościową publikację na dany temat. Książki traktuję wyłącznie jako źródło wiedzy, nie czytam nic fabularyzowanego (wolę filmy). Jeśli chodzi o przekaz w rapie, to od zawsze dominują wyświechtane slogany na zasadzie „idź do przodu, nie poddawaj się, bądź uparty, jak upadniesz, wstań”. Muzyka to dla mnie rozrywka. Nie szukam w tekstach jakiegoś głębszego przesłania.