Podziemny rap – nie ma czegoś takiego

Podziemny rap ma dla mnie podobną wartość, jak czyjeś wiersze pisane do szuflady. Niby jest, ale tak naprawdę nie istnieje jako taki.

Od zawsze szanuję raperów, którzy zarabiają duże pieniądze. Tych, którzy przebili się, bo byli wystarczająco dobrzy dla odpowiednio licznej grupy słuchaczy.

Pieniądze w legalu pozwalają na profesjonalizację muzyki i całej otoczki. Lubię kupować dopracowane albumy. Doceniam porządnie zaprojektowaną grafikę okładek i całych wydań. Z przyjemnością słucham muzyki, która nie trzeszczy w głośnikach. Dobrze czuję się na fachowo zorganizowanych koncertach. W podziemnym rapie tego nie uświadczysz.

Pomimo tego świat hip-hopu jest pełen słabych raperów afiszujących się z dumą przynależnością do podziemnego rapu. Podziemni raperzy mają swoich nielicznych zwolenników. Słuchaczy, którzy słuchają ich tylko dlatego, że są „niekomercyjni”. To jest chore.

Oczywiście nie mam na myśli raperów, dla których podziemie jest tylko kolejnym etapem na drodze do celu. Nagrywa się przecież dla ludzi. W pewnym momencie gdzieś trzeba upublicznić swoją twórczość. Chodzi mi wyłącznie o raperów, którzy nigdy nie wybiją się z podziemia. Takich typowych przeciętniaków. Wierzę, że raperzy-amatorzy nawet nie wypuszczają swoich nagrań z dysków HDD. Podziemny rap traktuję jako drugi etap. Poziom wyżej niż pierwsze robocze próby z mikrofonem.

Żeby nie było. Dostrzegam też przynajmniej dwa wyjątki potwierdzające regułę. W skali całego kraju to tyle, co nic. Smarki Smark i Reno to byli (są?) świetni podziemni raperzy. Z powodzeniem mogliby wydawać legalne płyty. Wybrali inną drogę. Wiem, że Smarki został prawnikiem.

Dobry raper nie pozostaje w podziemiu na zawsze. Dla dobrego MC podziemny rap jest tylko przejściowym etapem na drodze do mainstreamu. Tylko w taki sposób raper może udowodnić swoje umiejętności i przebić się do świadomości większej grupy słuchaczy. Ci, którzy zostają na zawsze w podziemiu, są zwyczajnie słabi.
 


Spodobał Ci się ten wpis?

Zapisz się na newsletter i otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach prosto na swój adres e-mail. Maksymalnie jedna wiadomość w tygodniu.


Newsletter templates by FreshMail


Zobacz inne wpisy: