Moja noc z Lilu (VIDEO) (TYLKO 18+)

Muszę coś napisać. Przecież postanowiłem, że będę zamieszczał przynajmniej 20 wpisów miesięcznie. Jest już po 1 w nocy, młodsi czytelnicy dawno śpią, a ja dopiero siadam do pisania.

Miałem bardzo intensywny dzień, ale i tak nie zasnę, jeśli wcześniej nie dokarmię Hypemana. W końcu moim celem jest stać się blogerem na pełen etat. Bez regularnego pisania sukcesu nie osiągnął jeszcze żaden bloger. Świat należy do tych, którzy rozumieją znaczenie samodyscypliny.

Lubię noce. Cicho, spokojnie, tylko dźwięki muzyki i wygodne łóżko. Można wsłuchać się w teksty utworów i poczuć dumę z polskich artystów.

Już dawno nie wracałem do twórczości Lilu. Aż dziw, że dopiero teraz po tak długiej przerwie odpaliłem jej kawałki, bo są świetnym środkiem relaksującym. Najlepszym zaraz po oglądaniu Champions League. Miód Malina.

Uczciwie przyznaję, że kończę ten tekst w momencie, gdy prawie zasypiam. A o tym, czego teraz słucham, dowiecie się wciskając play. Genialne.


 


Spodobał Ci się ten wpis?

Zapisz się na newsletter i otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach prosto na swój adres e-mail. Maksymalnie jedna wiadomość w tygodniu.


Newsletter templates by FreshMail


Zobacz inne wpisy: