Blizny na twarzy. A właściwie to czemu nie?

Hitem internetu stał się w ostatnich dniach nastoletni Karol z Kalisza, który postanowił upodobnić się do Popka i wyciął sobie blizny na twarzy.

Efekty skaryfikacji tego młodzieńca możecie zobaczyć klikając tutaj.

Nie rozumiem całego zamieszania, które powstało wokół tej sytuacji. Jak tylko sięgam pamięcią ludzie zawsze inspirowali się swoimi idolami. Jedni noszą irokezy, inni robią tatuaże, a jeszcze inni wybierają blizny na twarzy.

Jakoś nigdy nie szokowało mnie to, do czego skłonni są niedowartościowani ludzie, którzy za wszelką cenę chcą zwrócić na siebie uwagę. Być może chłopak z Kalisza nie ma żadnych predyspozycji do myślenia, ale dopóki nie krzywdzi innych osób, to niech robi wszystko, co mu się podoba. Jak dla mnie mógłby nawet gotować ryż w czajniku.

Nie mam najmniejszego problemu z bliznami na jego twarzy. Przecież zanim się pochlastał był dokładnie takim samym matołkiem, jak teraz.
 


Spodobał Ci się ten wpis?

Zapisz się na newsletter i otrzymuj powiadomienia o nowych tekstach prosto na swój adres e-mail. Maksymalnie jedna wiadomość w tygodniu.


Newsletter templates by FreshMail


Zobacz inne wpisy: